Nagle niedaleko wyczuł 2 wrogie ki. Westchnął ciężko i błyskawicznie teleportował się w ich stronę. Zjawił się 2 metry przed nimi.
-"Co, kur...kim kur...jesteś?!" - Rozpoczął inteligentną rozmowę jeden z nich.
-"Właśnie kur...o co kur...chodzi?!" - powiedzał drugi.
Ku swemu zdziwieniu Rav spostrzegł, że byli to zwykli menele spod budki z piwem, ale mieli na twarzy maski Goku i Vegety. Patrzyli na przybysza nieprzytomnym wzrokiem.
-"Jestem Rav" - odparł spokojnie wojownik.
-"Ja ci zaraz dam...kur...^&$$^%#^&^$" - menele zaczęli bez powodu wyzywać przybysza
Rav nabrał powietrza i dmuchnął w ich stronę. Menele poupadali.
Po minucie udało im się podnieść.
-"No nie, koleś, teraz to już przetentgowałeś, nie no już normalnie teraz to po tobie, i wogóle już przepadłeś bo się sfuz...sfaz...sfuzej...no ten połączymy się."
Menele zaczęli wykonywać dziwny taniec, jednak coś im nie wyszło i zderzyli się głowami.
"Żałosne..." - westchnął Rav.
"Sam jesteś żałosny, ty jeden...my to zrobiliśmy specjalnie...to był ukryty sens, ale ty go nie rozumiesz..." - powiedział jeden z nich - "I tak już przepadłeś...użyjemy swojej najsilniejszej techniki..."
Menele stanęli naprzeciwko siebie i wspólnie stworzyli falę uderzeniową, którą wyrzucili w stronę Rav'a. Gdy fala uderzeniowa miała dolecieć do Rav'a, ten pstryknął ją tak, że zawróciła w stronę meneli. Po chwili nie było już czego z nich zbierać.
W krainie SSJ POWER pokój zawitał ponownie, a Rav zabrał się za przygotowania do kolejnego turnieju...
Nie zbanowałem gokussj2 i vegetyssj2 - usunąłem ich z forum wraz ze wszystkimi postami.
Mam nadzieję, że Szpaner uprzątnie posty, które odnosiły się do postów tych dwóch
BTW: Szpaner, świetna robota na forum. Nie przejmuj się tym, co gadają użyszkodnicy - oni zawsze będą niezadowoleni.
Dzięki, szefie. Staram się... Eh, dopiero co sprzątnąłem dział DB to pojawiły się owe menele i teraz trzeba od początku... Miałem ferie i się obijałem, więc teraz przystąpię do dzieła





