Jak kiedyś grałem w piłke nożną, to przegrałem i miałem wykonać kare: 136 "trójkąty". Przed moim blokiem chodnik układa się w trójkąt, który ma ok 100 metrów. Koledzy odpóścili mi przy ok. 100 i mówili, że jestem jakby naćpany. W przeliczniku ok. 10 km średnim tempem(nie szłem ani chwili, tylko bieg). Jednocześnie to jest największy dystans jaki dotąd przebiegłem
Ja teraz jak biegam z kolegą(potrzebna nam dobra pogoda), to przebiegam kilomet truchtem(na rozgrzewke) kilometr średnim tempem i troche sprintem. A tak wogóle to jeszcze się bawimy w "ganianego" i jest dobrze ^^
A ja trenuje lekkoatletykę, więc bieg na 10 km takim dość mocnym <ale nie za mocnym> tempem, to dla mnie pestka .... najwięcej przebiegłem 24,5 km... good...
Hmm... Bieganie to z pewnością nie jest moje hobby... Normalnie mam problemy żeby przebiec 1000m na w-fie (:P), ale na obozie sportowym jak bawiliśmy się w podchody, mieliśmy bo PRZEBIEGNIĘCIA dystans około 19km, więc trochę tego było, bez przerw, jedynie zmiany tempa(sprint sporadycznie, średnie tempo na przemian z truchtem).
Ja niemoge okreslic dokladnie rakordu ale kiedys biegalem z kolegami. I raz zabieglismy (chodzi o Wroclaw) od Obornickiej do Rynku a z Rynku do Galeri Dominikanskiej potem do Korony i do Domu xD Mysle ze w sumie cos kolo 20-30km bylo
Hmm to było na WFie, sprawdzian, którego nienawidzę. Dwadzieścia minut ciągłego biegu. W gimnazjum nie mieliśmy bieżni więc trza było biegać po małym betonowym boisku po śliskich liściach, wystających korzeniach oraz koło bramek... Nie wiem ile to było kilometrów, ale sporo...
Ja mam zawsze kare jak gramy w nogę na sali i się że tak powiem ,,wkurzę'' i kopie kolegów na oślep i wyzywam od ,,H**a'' nauczyciela i że strzela sobie z bristoluwy .każe mi biegać przez całą godzinkę na następnej lekcji (ok.4km) i mam tak co dziennie ale mnie to nie przeszkadza, nie ma to jak wyraz zawodu na twarzy nauczyciela .
Ja dosyć lubie biegać ale nie jestem wytrzymały.Sam nie wiem ile najwięcej przebiegłem,ale na pewno mało ostatnio z kolegom po osiedlu biegaliśmy to sie strasznie zmęczyłem
Na wf'ie biegam na kilosa, dosyć męczące ale biegne ile sił w nogach, mój rekord to około 5 km, byo to jeszcze za czasów podstawówki, kiedy po meczu (bo graliśmy na boisku szkolnym w niedziele) poszliśmy na czereśnie do jednego z nauczycieli, było to w nocy, wyleciało 3 nauczycieli i gonili nas nie wiadomo czemu.