Kara Śmierci
Moderator: Moderatorzy
To już podchodzi pod chore znęcanie się nad innymi. Bo to by znaczyło, że jeśli ktoś jest psychopatą, to zamknąć go w pokoju z psychopatą i niech on tam cierpi, a ty se idź na kawę. Co złego to nie ty.Wego pisze:Imo jak ktoś rozwalił "ofiarze" czaszke łomem no to niech sam pocierpi ...
Wracając do sprawy wiary.
Wiara jest głupią rzeczą, jeśli mamy się wg. niej wypowiadać o tym czy ludzie powinni zabijać czy nie. Tacy muzułmanie ... Allach, Allach i bęc pół peronu w gruzach, a pod nimi setki ludzi. Czyli, można by rzecz, że dla nich mordowanie to jest wiara.
To miałeś pecha. U mnie w klasie jest Świadek Jechowy. Nie zauważyłem, żeby ktoś go odtrącał mówiąc "A idź ty bezbożniku". Mało tego. Czasem nawet widzę, jak rozmawia z księdzem.pp3088 pisze:(z drugiej strony paradoks, że dziecko w podstawówce nie chodzące na religię jest traktowane gorzej niż trędowate)
Inna sprawa, IMO nie ma tu co w ogóle gadać o Kodeksie Hammurabiego. Hammurabi musiał być niezłym palantem, żeby coś takiego stworzyć. Powiedzmy: młody chłopak, jego mama umiera, nie ma jak zdobyć lekarstw. Co ma zrobić? Nic za darmo, tak było i jest. Pozostaje mu ukraść. Jak go złapią to nawet nie wysłuchają, bo kodeks mówi, że "Kto ukradł, ten zapłaci ręką" (czy jakoś takoś). I w ten sposób dziecko zostaje kaleką, a mama umiera. Z powodu głupiego kodeksu.
Ale odbiegłem od samej sprawy kary śmierci! Jeju xd
To, czy kara śmierci jest lepsza od dożywocia czy nie zależy też od kraju i więzienia. Dajmy na to więzienie z "Ostatniego Bastionu". Tam ludzie woleliby karę śmierci, nie dlatego, że przyjdzie im żyć bez rodziny, tylko dlatego, że w tym więzieniu nie da się żyć. Rygor, jeden zły ruch i idziesz do izolatki. Nie.. w takim więzieniu to ja bym ze sobą skończył. Ale teraz pojawia się temat samobójstwa. Czy jest mądre? Zaraz stworzę kolejny "ciekawy i poważny" temat ;]
.
Tak, bo nie mi wymierzać sprawiedliwość i nie mi osądzać innych, bo w Jego oczach każdy z nas jest równy. Więc proszę mi tu nie p*erdolić, że kara śmierci jest słuszna, bo żadna śmierć nie jest słuszna.
Ja (1-09-2008 12:44)
kolumb wszedł na twoją starą i myślał że to ameryka
Pepek (1-09-2008 12:46)
A po Twojej doszedl do Indii i Antarktydy
kolumb wszedł na twoją starą i myślał że to ameryka
Pepek (1-09-2008 12:46)
A po Twojej doszedl do Indii i Antarktydy
Kara Śmierci. Trudny temat do rozmowy, ale jednak się wypowiem.
Na początku trzeba się postawić w sytuacji osób z tym związanych. Cóż może myśleć morderca gdy oczekuje decyzji sądu? Co kołacze się w jego głowie, gdy wie że zaraz może stracić życie? Czy nawet jeśli zabił, sam musi zostać zabity? Jak dla mnie nie! Tak jak Acer, jestem wierzący i uwarzam że zabijanie nawet w takim wypadku jest złe. Nawet jeśli morderca nie ma w sobie ani grama żalu za to co zrobił, kara śmierci to za dużo. Ale popatrzmy na to z perspektywy drugiej osoby. Osoby której bliski właśnie został zamordowany. Co ona myśli? "Co to za sprawiedliwość?!?!" Taki człowiek domaga się zemsty i kary śmierci dla przestępcy. A jaka jest moja opinia? Za morderstwo dożywotnie pozbawienie wolności, życie o chlebie i wodzie w żałosnych warunkach. Niech do końca życia żałuje tego co zrobił. Ale zabijanie to za dużo. Przecież bliski mordercy też będzie pragnął zemsty i to wszystko może kręcić się w kółko. Dlatego jestem na nie!
Na początku trzeba się postawić w sytuacji osób z tym związanych. Cóż może myśleć morderca gdy oczekuje decyzji sądu? Co kołacze się w jego głowie, gdy wie że zaraz może stracić życie? Czy nawet jeśli zabił, sam musi zostać zabity? Jak dla mnie nie! Tak jak Acer, jestem wierzący i uwarzam że zabijanie nawet w takim wypadku jest złe. Nawet jeśli morderca nie ma w sobie ani grama żalu za to co zrobił, kara śmierci to za dużo. Ale popatrzmy na to z perspektywy drugiej osoby. Osoby której bliski właśnie został zamordowany. Co ona myśli? "Co to za sprawiedliwość?!?!" Taki człowiek domaga się zemsty i kary śmierci dla przestępcy. A jaka jest moja opinia? Za morderstwo dożywotnie pozbawienie wolności, życie o chlebie i wodzie w żałosnych warunkach. Niech do końca życia żałuje tego co zrobił. Ale zabijanie to za dużo. Przecież bliski mordercy też będzie pragnął zemsty i to wszystko może kręcić się w kółko. Dlatego jestem na nie!

Muszę powiedzieć, że tym Barni mile mnie zaskoczyłeś. Pod tym stwierdzeniem i ja się podpiszę. Ale, zawsze jest jakieś ale. Ale śmierć nie jest rozwiązaniem, nie do nas należy decyzja kto kiedy ma umrzeć! Kiedy zgadzasz się na śmierć tego człowieka, sam stajesz się mordercą i z premedytacją. Choć nie zabiłeś go własnoręcznie, to zaważyłeś nad jego losem. Zgodziłeś się na śmierć innego człowieka, innymi słowy, zabiłeś go.Barni pisze:"Sprawiedliwie, to nie zawsze po równo"
Ja (1-09-2008 12:44)
kolumb wszedł na twoją starą i myślał że to ameryka
Pepek (1-09-2008 12:46)
A po Twojej doszedl do Indii i Antarktydy
kolumb wszedł na twoją starą i myślał że to ameryka
Pepek (1-09-2008 12:46)
A po Twojej doszedl do Indii i Antarktydy
i to jest usprawiedliwienie? bo są równi i równiejsi... a komu to ukrasc? komus, kto ma duzo? bo haruje cale zycie, i zgromadzi troche, wiec mozna mu to zabrac? jak robin hood, zabierac bogatym dawac biednym? moze wprowadzimy prl? ;/Barni pisze:Powiedzmy: młody chłopak, jego mama umiera, nie ma jak zdobyć lekarstw. Co ma zrobić? Nic za darmo, tak było i jest. Pozostaje mu ukraść. Jak go złapią to nawet nie wysłuchają, bo kodeks mówi, że "Kto ukradł, ten zapłaci ręką" (czy jakoś takoś). I w ten sposób dziecko zostaje kaleką, a mama umiera. Z powodu głupiego kodeksu.
tak, i co jeszcze... moze opalac ich codziennie w smole? teraz zwierzeta maja wiecej praw.Bobercik pisze:A jaka jest moja opinia? Za morderstwo dożywotnie pozbawienie wolności, życie o chlebie i wodzie w żałosnych warunkach.

-Jest jakaś miara szczęścia?
-Tak, promile.

Przez jakiegoś debila druga osoba straciła życie. Według mnie powinien za to cierpieć...krova pisze:tak, i co jeszcze... moze opalac ich codziennie w smole? teraz zwierzeta maja wiecej praw.Bobercik pisze:A jaka jest moja opinia? Za morderstwo dożywotnie pozbawienie wolności, życie o chlebie i wodzie w żałosnych warunkach.

- Damianeku666
- USSJ
- Posty: 77
- Rejestracja: ndz maja 27, 2007 10:11 am
- Lokalizacja: Wrocław
- Kontakt:
Hm , kara śmierci. Z jednej strony jestem za, z jednej przeciw. Jestem na tak, bo chce zeby zwyrodnialcy, np. pedofile , gwalciciele, mordercy z premedytacja zostali pozadnie ukarani i jedyna sensowna kara jest smierc. A jestem na nie, bo wolalbym tortury , np. 6 h dziennie, i tak , poki sie nie wykonczy gnoja. Wydaje sie straszne, lecz k***a straszne jest to, co ci ludzie robia i jak dla mnie TO bylaby zasluzona kara.
Jaj.. to przykład był. Ale tak, lepiej ukraść komuś kto haruje całe życie i ma dużo, niż komuś kto haruje całe życie i ma małokrova pisze:Barni napisał/a:
Powiedzmy: młody chłopak, jego mama umiera, nie ma jak zdobyć lekarstw. Co ma zrobić? Nic za darmo, tak było i jest. Pozostaje mu ukraść. Jak go złapią to nawet nie wysłuchają, bo kodeks mówi, że "Kto ukradł, ten zapłaci ręką" (czy jakoś takoś). I w ten sposób dziecko zostaje kaleką, a mama umiera. Z powodu głupiego kodeksu.
i to jest usprawiedliwienie? bo są równi i równiejsi... a komu to ukrasc? komus, kto ma duzo? bo haruje cale zycie, i zgromadzi troche, wiec mozna mu to zabrac? jak robin hood, zabierac bogatym dawac biednym? moze wprowadzimy prl? ;/
.
To trudne tematy i ciesze sie, ze w zasadzie wszyscy wypowiadaja sie tak dojrzale. Wiem co miales na mysli Barni, ale zastanow sie... Sam wymysliles sytuacje, chlopakowi matka umiera, nie maja ani grosza. Chlopak na ulicy przetraca twoja mame/dziewczyne/bliska ci osobe, ktora sama nie potrafi sie obronic, zabiera torebke/portfel; stoisz obok, widzisz to, jak reagujesz? Dalbys mu wytlumaczyc, dlaczego kradnie? Gdybys znal jego historie, czy dalbys mu sie okrasc?
Gdyby żebrał, byc moze uwierzylbym w jego straszne polozenie. Prawdopodobnie rzucilbym mu wszystkie drobne jakie mialbym przy sobie. Okrasc bym sie nie dal, taka jest prawda...
Gdyby żebrał, byc moze uwierzylbym w jego straszne polozenie. Prawdopodobnie rzucilbym mu wszystkie drobne jakie mialbym przy sobie. Okrasc bym sie nie dal, taka jest prawda...

-Jest jakaś miara szczęścia?
-Tak, promile.

Bez sensu jest mówienie, co bym zrobił, jeśli taka sytuacja się nie zdarzy.Wego pisze:Barni napisał/a:Nie, bo nie musiałby mnie okradać. Sam dałbym mu kasę.
A jakby nie znał twojej matki. I byłby w potrzebie, wyrwałby jej torebke bo ty siedziałeś w domu. Jak byś zareagował? Dałbyś mu jeszcze 20 zł ??
Że tak pozwolę zacytować sobie kumpla, podczas jednej ze strzelanek "Plan istnieje, dopóki nie padnie pierwszy strzał".
Ale wróćmy do tematu kary śmierci, bo offtopujemy.
.
W takiej sytuacji można z całego świata zlikwidować więzienia, policje i inne służby zajmujące się porządkiem, w konću po śmierci dopadnie każdego sprawiedliwość. Kłopot byłby jeden, aczkolwiek zasadniczy, zapewne by już świat nie istniał.Acer pisze:Oczywiście, że nie. CHciałbym zemsty, ale starałbym się przeczekać. Jestem wierzący, jeśli ktoś by to zrobił, kara go nie minie. I to co ja mu zrobiłbym, to będzie pieszczota w prównaniu z tym co on otrzyma od, jak sam powiedziałeś "naszego Boga".
Pozwalanie by morderca zabił po raz kolejny, nie różni się zbytnio od pozwolenia, avy zabić morderca. Wróć. Róznica zasadnicza: zginie więcej osób, a nie jedna.Więc proszę mi tu nie p*erdolić, że kara śmierci jest słuszna, bo żadna śmierć nie jest słuszna.
Pozwalając żyć mordercy też zaważasz nad losem innych, którzy są jego potencjalnymi ofiarami.Acer pisze:Choć nie zabiłeś go własnoręcznie, to zaważyłeś nad jego losem. Zgodziłeś się na śmierć innego człowieka, innymi słowy, zabiłeś go.
Chyba nie dokońca oreintujesz się w sytuacji. No cóż, rozwieję twoją wątpilwości. Większośc więźniów ma telewizor, DVD, dobry i pożywny posiłek(absurd, przy tym wiele dzeici głodujekrova pisze:tak, i co jeszcze... moze opalac ich codziennie w smole? teraz zwierzeta maja wiecej praw.
Kpisz, czy o drogę pytasz ?! Jakie mają prawa zwierzęta. Widać, że orientujesz się w tym marnie. :<krova pisze:teraz zwierzeta maja wiecej praw.
Czemu ktoś kto pracował całe życie, umiejąc wykorzystać swoje predyspozycje, ma cierpieć za życiowego nieudacznika? I nie usprawiedliwiaj złodziejstwa.Barni pisze:Jaj.. to przykład był. Ale tak, lepiej ukraść komuś kto haruje całe życie i ma dużo, niż komuś kto haruje całe życie i ma mało
Też mnie to niezmiernie cieszy, drogi krovakrova pisze:To trudne tematy i ciesze sie, ze w zasadzie wszyscy wypowiadaja sie tak dojrzale
Kris (18-07-2008 22:04)
Ja marzę, aby zobaczyć Pepsona bez koszuli *_*
Kocham Cię Patrycjo :*
Ja marzę, aby zobaczyć Pepsona bez koszuli *_*
Kocham Cię Patrycjo :*


