[Fan Fick] Kargmeake Ksmmaaw
Moderator: Moderatorzy
[Fan Fick] Kargmeake Ksmmaaw
Odcinek 1: Gehamladw Bpbw
Był piękny, ciepły dzień. Promienie słońca oślepiały swoim blaskiem osoby, którze szły po ulicy i najprawdopodobniej zmierzały w jakieś konkretne miejsce. Możliwe że do pracy, do znajomych, do kawiarni. Wyjątkiem nie był Bob - bohater naszej opowieści. Słynął on z niesamowitego talentu. Jeszcze nie odkryto do czego, ale jedno było pewne - ten talent gdzieś jest! I tak Bobowi, w przeciwieństwie do innych, nie przeszkadzały promienie słoneczne. Nasz przyjaciel zaopatrzył się w okulary przeciwsłoneczne, co w drastyczny sposób wpłynęło na innych ludzi. "Co on sobie wyobraża, jak może nosić okulary przeciwsłoneczne" - tak mówili. Jednak Bob się tym nie przejmował. Martwił się czymś innym. Tym że za kilka minut wejdzie do swojej klasy i ujrzy znajome twarze swoich
kolegów. Już dawno pogrzebał nadzieję, że te mordy kiedyś znikną z tego świata. Był nimi nękany rok temu, był wczoraj, będzie dzisiaj i pewnie będzie przez następne kolejne lata. Bob był geniuszem. Jako szesnastolatek zdążył dogłębnie poznać klasę pierwszą gimnazjum. Miesiąc temu podjął, jak myślę, najważniejszą decyzję
swojego życia - postanowił zdać! Do klasy 1W chodziło o wiele więcej przeszczepów. Bohater pchnął drzwi do klasy i powitała go znajoma morda. "Gehamladw Bpbw" - tak mniej więcej Bob zrozumiał ryk Barniego - jego najlepszego przyjaciela. Bobert, bo tak też był nazywany, słynął z tego że potrafił zrozumieć mowę Barniego. Jednak ostatnio i on miewał z tym problemy. Barni i Bob zawsze trzymali sztamę z miejscowym gangsterem - Skibixem. Lord Macix, bo tak kazał się zwać, osatnio przebrnął przez podstawówkę i został wysłany do klasy naszych fryców. Od tego czasu Barni osiem razy gościł w szpitalu...ale wróćmy do klasy! Bo to, jak pewnie się sami domyśleliście, nie koniec! Ale o reszcie...dowiecie się kiedy indziej...
Odcinki nie będą dłuższe. Mam nadzieję ze spodoba się wam tak jak Acerowi xD
Stać mnie na coś poważnego i długiego, ale obecnie nie mam weny. Choć przyznajcie - Elige de Sinos było pro XDDDD
Był piękny, ciepły dzień. Promienie słońca oślepiały swoim blaskiem osoby, którze szły po ulicy i najprawdopodobniej zmierzały w jakieś konkretne miejsce. Możliwe że do pracy, do znajomych, do kawiarni. Wyjątkiem nie był Bob - bohater naszej opowieści. Słynął on z niesamowitego talentu. Jeszcze nie odkryto do czego, ale jedno było pewne - ten talent gdzieś jest! I tak Bobowi, w przeciwieństwie do innych, nie przeszkadzały promienie słoneczne. Nasz przyjaciel zaopatrzył się w okulary przeciwsłoneczne, co w drastyczny sposób wpłynęło na innych ludzi. "Co on sobie wyobraża, jak może nosić okulary przeciwsłoneczne" - tak mówili. Jednak Bob się tym nie przejmował. Martwił się czymś innym. Tym że za kilka minut wejdzie do swojej klasy i ujrzy znajome twarze swoich
kolegów. Już dawno pogrzebał nadzieję, że te mordy kiedyś znikną z tego świata. Był nimi nękany rok temu, był wczoraj, będzie dzisiaj i pewnie będzie przez następne kolejne lata. Bob był geniuszem. Jako szesnastolatek zdążył dogłębnie poznać klasę pierwszą gimnazjum. Miesiąc temu podjął, jak myślę, najważniejszą decyzję
swojego życia - postanowił zdać! Do klasy 1W chodziło o wiele więcej przeszczepów. Bohater pchnął drzwi do klasy i powitała go znajoma morda. "Gehamladw Bpbw" - tak mniej więcej Bob zrozumiał ryk Barniego - jego najlepszego przyjaciela. Bobert, bo tak też był nazywany, słynął z tego że potrafił zrozumieć mowę Barniego. Jednak ostatnio i on miewał z tym problemy. Barni i Bob zawsze trzymali sztamę z miejscowym gangsterem - Skibixem. Lord Macix, bo tak kazał się zwać, osatnio przebrnął przez podstawówkę i został wysłany do klasy naszych fryców. Od tego czasu Barni osiem razy gościł w szpitalu...ale wróćmy do klasy! Bo to, jak pewnie się sami domyśleliście, nie koniec! Ale o reszcie...dowiecie się kiedy indziej...
Odcinki nie będą dłuższe. Mam nadzieję ze spodoba się wam tak jak Acerowi xD
Stać mnie na coś poważnego i długiego, ale obecnie nie mam weny. Choć przyznajcie - Elige de Sinos było pro XDDDD
Ostatnio zmieniony wt sty 29, 2008 6:16 pm przez Bobercik, łącznie zmieniany 2 razy.

Odcinek 2: Aka!
Lord Macix stał po środku klasy i patrzył z wyraźną wyższością na innych, zgromadzonych w pomieszczeniu uczniów. Z jego ust ciekła ślina barwy żółtej, a z nosa wystawało coś co bardzo przypominało...zresztą nieważne. Lord Skibix, bo tak też zwał się Skibix aka Lord Macix, w jednym momencie podskoczył na jakieś 2 cm w górę i bardzo głośno kichnął. A klasie zapanowała straszliwa cisza...a po chwili, wszyscy, jakby w transie, zaczęli bić brawo bossowi szkoły. "Brawo miszczu! Jesteś boski! Hwkajksa! Geniusz!" - takie i inne okrzyki słychać było w całej szkole. Lord Skiba, bo tak też zwał się Skibix aka Lord Macix aka Lord Skibix, był wyraźnie z siebie zadowolony. Po chwili drzwi się otworzyły i oczom uczniów
ukazał się ich polonista - Ambroży Gółczekowiecki. Lord Zbyszek, bo tak też zwał się Skibix aka Lord Macix aka Lord Skibix aka Lord Skiba, przywitał go jeszcze głośniejszym kichnięciem. Nauczyciel przybrał postawę ofensywną. Wszyscy oczekiwali na zbliżającą się katastrofę. Profesor napiął się i...padł nieprzytomny na podłogę. Tak zawsze się działo, gdy jakakolwiek osoba chciała mierzyć się z Lordem Satanem, bo tak też zwał się Skibix aka Lord Macix aka Lord Skibix aka Lord Skiba aka Lord Zbyszek, dla uproszczenia nazwijmy go Tym Którego Wszystkich Ksyw Nie Będziemy Wymawiać Ponieważ Są Zbyt Długie I Upierdlwie. Na czym skońzcyłem? Już wiem! Tak więc, jak sami dobrze zauważyliście, Skibix aka Lord Macix aka Lord Skibix aka Lord Skiba aka Lord Zbyszek aka Lord Satan aka Ten Którego Wszystkich Ksyw Nie Będziemy Wymawiać Ponieważ Są Zbyt Długie I Upierdliwe, miał całkowitą i niepodwarzalną władzę w tej szkole. Ale do czego to doprowadziło? I do czego to doprowadziło? Dowiemy się w następnym odcinku, w którym dowiemy się do czego to doprowadziło. Dowiemy się tego!
Acer mówi że błędów nie ma, ale mam nadzieję że Krovens znajdzie xD
Lord Macix stał po środku klasy i patrzył z wyraźną wyższością na innych, zgromadzonych w pomieszczeniu uczniów. Z jego ust ciekła ślina barwy żółtej, a z nosa wystawało coś co bardzo przypominało...zresztą nieważne. Lord Skibix, bo tak też zwał się Skibix aka Lord Macix, w jednym momencie podskoczył na jakieś 2 cm w górę i bardzo głośno kichnął. A klasie zapanowała straszliwa cisza...a po chwili, wszyscy, jakby w transie, zaczęli bić brawo bossowi szkoły. "Brawo miszczu! Jesteś boski! Hwkajksa! Geniusz!" - takie i inne okrzyki słychać było w całej szkole. Lord Skiba, bo tak też zwał się Skibix aka Lord Macix aka Lord Skibix, był wyraźnie z siebie zadowolony. Po chwili drzwi się otworzyły i oczom uczniów
ukazał się ich polonista - Ambroży Gółczekowiecki. Lord Zbyszek, bo tak też zwał się Skibix aka Lord Macix aka Lord Skibix aka Lord Skiba, przywitał go jeszcze głośniejszym kichnięciem. Nauczyciel przybrał postawę ofensywną. Wszyscy oczekiwali na zbliżającą się katastrofę. Profesor napiął się i...padł nieprzytomny na podłogę. Tak zawsze się działo, gdy jakakolwiek osoba chciała mierzyć się z Lordem Satanem, bo tak też zwał się Skibix aka Lord Macix aka Lord Skibix aka Lord Skiba aka Lord Zbyszek, dla uproszczenia nazwijmy go Tym Którego Wszystkich Ksyw Nie Będziemy Wymawiać Ponieważ Są Zbyt Długie I Upierdlwie. Na czym skońzcyłem? Już wiem! Tak więc, jak sami dobrze zauważyliście, Skibix aka Lord Macix aka Lord Skibix aka Lord Skiba aka Lord Zbyszek aka Lord Satan aka Ten Którego Wszystkich Ksyw Nie Będziemy Wymawiać Ponieważ Są Zbyt Długie I Upierdliwe, miał całkowitą i niepodwarzalną władzę w tej szkole. Ale do czego to doprowadziło? I do czego to doprowadziło? Dowiemy się w następnym odcinku, w którym dowiemy się do czego to doprowadziło. Dowiemy się tego!
Acer mówi że błędów nie ma, ale mam nadzieję że Krovens znajdzie xD

Odcinek 3: Ustawka!
Lord Macix...Bobert...Barni...ich już znamy...żaden z nich nie wiedział, że w ich życiu coś się zmieni. Dwa dni po wielkim kichnięciu Skibixa, pan Ambroży wprowadził do klasy nowego ucznia. "To jest Kris! Przyjechał do nas z wymiany, z Urugwaju!" Kris uśmiechnął się pogodnie i podszedł do Boba. "Uścisk dłoni prezesa" - powiedział. Bohater nie zdążył odpowiedzieć, ponieważ na nieszczęście Krisa, zareagował Lord Zbyszek. Wielka, brązowa mela wylądowała na twarzy nowo poznanego. Satan chciał kontynuować natarcie, jednak przerwał mu kolejny z uczniów - Pitti. Kris poparzył na wybawiciela, wyciągnął rękę i rzekł "Uścisk dłoni prezesa!". W klasie nastała cisza...którą przerwał dzwonek! Tak! Pierwsza lekcja się skończyła. Kilka osób z 1W tradycyjnie pomyliło godziny i wybiegło ze szkoły, myśląc że lekcje się skończyły. Zła to wiadomość dla przechodniów. Byli oni teraz w śmiertelnym zagrożeniu. Skibix, Bob, Barni, Pitti i Kris wozili się po mieście. To było ich ulubione zajęcie. Na dobrą sprawę niczego innego nie umieli. Nagle Bob sprytnie coś zauważył. Dzisiaj był poniedziałek! A w każdy poniedziałek, wtorek, środę, czwartek, piątek, sobotę i niedzielę paczka chodziła na ustawki. Kolejna była zaplanowana na 16.30. Barni wyciągnął z kieszeni patyk i przy pomocy promieni słonecznych ustalił że jest właśnie 16.30! Chłopacy popędzili w stronę warzywniaka. Właśnie na terenie tego malutkiego sklepiku najczęściej toczyły się walki. Ekipa dzielnie wkroczyła do pomieszczenia. Ich przeciwnicy już na nich czekali. Ichigo Kurosagi, Naruto Uzumaki, Toshi Tanaka, Son Goku i Ash Ketchup chowali się za stoiskiem z kapustami. Barni wykorzystał to rzucając w nich sałatą. Natomiast Bob poprawił pietruszką. Skibix sięgnął do kieszeni po swoją tajną broń - selera. Seler najczęściej kończył walki. Jednak dzisiaj tak nie było! Ash popisał się świetnym przechwytem i przejął selera...co wydarzy się dalej?!?!
Postanowiłem że ten odcinek będzie poważny.
Lord Macix...Bobert...Barni...ich już znamy...żaden z nich nie wiedział, że w ich życiu coś się zmieni. Dwa dni po wielkim kichnięciu Skibixa, pan Ambroży wprowadził do klasy nowego ucznia. "To jest Kris! Przyjechał do nas z wymiany, z Urugwaju!" Kris uśmiechnął się pogodnie i podszedł do Boba. "Uścisk dłoni prezesa" - powiedział. Bohater nie zdążył odpowiedzieć, ponieważ na nieszczęście Krisa, zareagował Lord Zbyszek. Wielka, brązowa mela wylądowała na twarzy nowo poznanego. Satan chciał kontynuować natarcie, jednak przerwał mu kolejny z uczniów - Pitti. Kris poparzył na wybawiciela, wyciągnął rękę i rzekł "Uścisk dłoni prezesa!". W klasie nastała cisza...którą przerwał dzwonek! Tak! Pierwsza lekcja się skończyła. Kilka osób z 1W tradycyjnie pomyliło godziny i wybiegło ze szkoły, myśląc że lekcje się skończyły. Zła to wiadomość dla przechodniów. Byli oni teraz w śmiertelnym zagrożeniu. Skibix, Bob, Barni, Pitti i Kris wozili się po mieście. To było ich ulubione zajęcie. Na dobrą sprawę niczego innego nie umieli. Nagle Bob sprytnie coś zauważył. Dzisiaj był poniedziałek! A w każdy poniedziałek, wtorek, środę, czwartek, piątek, sobotę i niedzielę paczka chodziła na ustawki. Kolejna była zaplanowana na 16.30. Barni wyciągnął z kieszeni patyk i przy pomocy promieni słonecznych ustalił że jest właśnie 16.30! Chłopacy popędzili w stronę warzywniaka. Właśnie na terenie tego malutkiego sklepiku najczęściej toczyły się walki. Ekipa dzielnie wkroczyła do pomieszczenia. Ich przeciwnicy już na nich czekali. Ichigo Kurosagi, Naruto Uzumaki, Toshi Tanaka, Son Goku i Ash Ketchup chowali się za stoiskiem z kapustami. Barni wykorzystał to rzucając w nich sałatą. Natomiast Bob poprawił pietruszką. Skibix sięgnął do kieszeni po swoją tajną broń - selera. Seler najczęściej kończył walki. Jednak dzisiaj tak nie było! Ash popisał się świetnym przechwytem i przejął selera...co wydarzy się dalej?!?!
Postanowiłem że ten odcinek będzie poważny.

Nie. Skibix, zapominają, że my podpieprzyliśmy im Pokeballa, teraz zamkniemy Son Goku w Pokeballu i będzie nam służył xd
Odcinek nie tak fajny jak poprzednie, ale też zawalisty xD
Edit:
DAWAJ NEXTA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Odcinek nie tak fajny jak poprzednie, ale też zawalisty xD
Edit:
DAWAJ NEXTA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
.







